Joanna Rusinek

Urodzona 14 lipca 1979 roku w Ostrołęce.
Dyplom w ASP w Gdańsku w 2007 w Pracowni Grafiki pod kierunkiem prof. Jadwigi Okrassy,
aneks w Pracowni Rysunku prof. Marii Targońskiej. Zajmuje się malarstwem, rysunkiem, plakatem.

Wystawy:

2003
Wystawa studentów grafiki warsztatowej, “Żak”, Gdańsk
2005
Zbiorowa wystawa litografii z okazji obchodów 60-lecia Radia Gdańsk, Gdańsk
2007
Zbiorowa wystawa grafiki warsztatowej, Lipsk, Niemcy
Zbiorowa wystawa litografii, Biblioteka Elbląska im. Cypriana K. Norwida, Elbląg
2008
Wernisaż plakatu “Feta 2008” + wystawa plakatów, Klub “Plama”, Gdańsk
Pokonkursowa wystawa plakatów, Biblioteka Śląska, Katowice
Pokonkursowa wystawa plakatów, Miejskie Centrum Kultury, Ruda Śląska
Pokonkursowa wystawa plakatów, Centrum Handlowe “Platan”, Zabrze
Pokonkursowa wystawa plakatów, Centrum Handlowe “Trzy stawy”, Katowice
Pokonkursowa wystawa plakatów, Silesia City Center, Katowice
Pokonkursowa wystawa plakatów, Śląski Teatr Tańca, Bytom
Pokonkursowa wystawa “Satyrykon”, Legnica
“Art Piknik”, Pracownia Stary Rynek Oliwski 3, Gdańsk
Akcja “Świeżo malowane”, Gdańsk
2009
Wystawa malarstwa, Galeria Triada, Sopot
Wystawa malarstwo, Państwowa Galeria Sztuki, Sopot
2010
Wystawa malarstwa, Galeria “Schody”, Warszawa
Wystawa malarstwa, Galeria “Gołogórski”, Kraków
Wystawa malarstwa, Galeria Sztuki, Ostrołęka
2011

Plener malarski, Karolino, Bialoruś (we współpracy z Państwową Galerią Sztuki w Sopocie)
Zbiorowa wystawa “Łaźnia damska”, Centrum Sztuki Współczesnej “Łaźnia”
Pokonkursowa wystawa II Triennale malarstwa Animalis, Galeria MM, Chorzów
Poplenerowa wystawa malarstwa, Sala wystawowa, Grodno, Białoruś
Otwarta pracownia podczas Festiwalu ArtLoop, Sopot
2012
Zbiorowa wystawa “Łaźnia damska”, Centrum Sztuki Współczesnej “Łaźnia”

Wystawa malarstwa, Grodzieńska Sala Wystawowa, Grodno, Białoruś (organizator Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie)

Wystawa malarstwa, Centrum Sztuki Współczesnej, Suwałki (we współpracy z Państwową Galerią Sztuki w Sopocie)

„Armenian Palette 2012″, sympozjum malarskie, Odzun, Armenia (we współpracy z Państwową Galerią Sztuki w Sopocie)
2013

Zbiorowa wystawa „Laźnia damska”, Centrum Sztuki Współczesnej „Laźnia”, Gdańsk
Wystawa malarstwa, Galeria sztuki Van den Berg, Warszawa
Instalacja „Ballkoniki”, Streetwaves, Gdańsk
Zbiorowa wystawa malarstwa „To lubię II”, Państwowa Galeria Sztuki, Sopot
2014

Wystawa malarstwa, Galeria Szalom, Kraków
Poplenerowa wystawa malarstwa, Galeria R & A, Wilno, Litwa
Zbiorowa wystawa „Widnokrąg”, Zatoka Sztuki, Sopot
Zbiorowa wystawa „Testrakete 1.0″, FreshEggsGallery, Berlin, Niemcy
Wystawa malarstwa, CSW, Kołobrzeg (we współpracy z Państwową Galerią Sztuki w Sopocie)
Plener malarski, Moletai, Litwa
Rezydencja artystyczna, FreshEggsGallery, Berlin, Niemcy
Hipermerc’art – zbiorowa wystawa malarstwa, Galeria Safia, Barcelona, Hiszpania
2015
Plener malarski, Wilno, Litwa
Poplenerowa wystawa malarstwa, Galeria R&A, Wilno, Litwa
Plener malarski, Schwaan, Niemcy
Poplenerowa wystawa malarstwa, Kunstmuhle Schwaan, Niemcy
L’illa Arte – zbiorowa wystawa malarstwa, Galeria Safia, Barcelona, Hiszpania
Rezydencja Artystyczna Hotel „Dnister”- Kongres Rysowników, Iwano-Frankiwsk, Ukraina
Artist’s revolution 2 – plener malarski, Fragneto Monforte, Włochy
„Palindrom” – wystawa zbiorowa, Państwowa Galeria Sztuki, Sopot
L’art est une femme – wystawa malarstwa, Galeria Area, Paryż, Francja (organizator Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie)
Wystawa malarstwa, Lwowska Narodowa Galeria Sztuki, Lwów, Ukraina (organizator Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie)

2016
Zbiorowa wystawa malarstwa, FreshEggsGallery, Schwerin, Niemcy
Zbiorowa wystawa w ramach akcji miejskiej „Miasto/Człowiek/Roślina“, Galeria KIT, Sopot, Polska
Zbiorowa wystawa malarstwa, NoBudgetShow, Fundacja im. Stefana Gierowskiego, Warszawa, Polska
Ten widok ma potencjał, wystawa zbiorowa, Miasto Ogrodów, Katowice, Polska
XIII Ogólnopolski Plener Plastyczny PSTRĄGOWA 2016 – wystawa malarstwa, Browar Mieszczański, Wrocław

2017
Zbiorowa wystawa malarstwa „Jubileusz Galerii Ostrołęka“, Galeria Ostrołęka, Polska
Wystawa poplenerowa, Pstrągowa, Polska
XIII Ogólnopolski Plener Plastyczny PSTRĄGOWA 2017 – wystawa malarstwa, Browar Mieszczański, Wrocław
Wystawa malarstwa „Życie jest gdzie indziej“, Państwowa Galeria Sztuki, Sopot, Polska

Nagrody:

2007
Nagroda główna w konkursie na plakat XV Międzynarodowej Konferencji Tańca Współczesnego w Bytomiu
Nagroda główna w konkursie na plakat Letniej Akademii Filmowej w Zwierzyńcu

2012
Stypendium Prezydenta Miasta Gdańsk “Fundusz Mobilności”

2017
Stypendium Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego

 

— Czy trzeba wziąć na siebie cały ciężar świata?
— Tak, ale po to, żeby uczynić go lekkim, znośnym.

Adam Zagajewski

Mistyka ręcznego kadrowania świata

Mistrzowskie posługiwanie się pędzlem, paletą kolorów, dotąd budziły zaufanie i podziw odbiorców, dziś jednak zdarza się, że negujemy wartości tkwiące w dotychczasowym, wyrafinowanym pięknie. Na naszych oczach tworzy się inna estetyka, wzorowana na pierwotnej prostocie odczuwania. Znosi ona ostatnie bariery chroniące dotąd dzieła sztuki, miesza miejsca w hierarchii piękna i brzydoty. Pojawił się rodzaj utalentowanych artystów odrzucających sztukę rysowania, malowania czy fotografowania. Te umiejętności przeszkadzają w pracy, może nie przeszkadzają instrukcje obsługi High Definition oraz talent komponowania całości, dotychczas dawany przez Boga. Prosty w użyciu, szybki sprzęt elektroniczny pozwala natychmiast zobaczyć własne działanie i przedstawić je szerokiej publiczności. Kiedyś pracownie wielkich malarzy, cechy i akademie sztuk pięknych odcedzały adeptów sztuki mających wrażliwe oko i rękę, od ludzi przeciętnych.
Czy w naszym stuleciu mamy tylu artystów, co telefonów komórkowych?
— Tak, tak.

Na szczęście obowiązującymi kryteriami w sztuce pozostają osobowość twórcy i dodana przez czas jej wartość. W końcu, forma jest w arcydziele sprawą drugorzędną. Sposoby przedstawiania mistrzostwa przy pomocy orkiestry symfonicznej, pędzla, komputera czy kamery, to tylko materializacja idei. Częsty brak refleksji twórcy sprowadza tę pracę do dekoracji, może pięknych lub awangardowych, ale pustych. Aktualne jest powiedzenie, że artystą bywa się tylko czasem.
Zostańmy przy orkiestrze symfonicznej.
Uzupełniające się obrazy Joanny i Filipa to rejestrowanie stanów normalnych, radości i pogody wygnanej ze sztuki. Obrazy na sztalugach, które każą ludziom się leczyć, śnić i odpoczywać po pracy, jeździć tramwajem. Czy nie jest zuchwałością dziś, tak po prostu, malować olejami na płótnie?
— Jasne, że jest.

Ale posłuchajmy, co mówi Filip Kalkowski, cytuję z pamięci:
— Maluję kadry rzeczywistości, które sam reżyseruję. Jest to mój komentarz do tego, co się nam trafia w życiu. Raz pokazuję to, co denerwuje, innym razem to, co uspakaja. Maluję obrazy w zasadzie, żeby pocieszyć siebie i oglądającego. Znaleźć sens życia. Pokazuję równie często bezsens tego, co widzę dookoła. Są momenty, kiedy po prostu maluję bez zastanowienia, spontanicznie. Interesuje mnie świat i jego wszystkie strony.
— Nie lubię tytułów obrazów, daję je tylko wtedy, gdy chcę narzucić kierunek odbioru namalowanej sytuacji. Dobrze się dzieje, gdy widz odczuwa swoiste déjà vu, odnajduje własny sens mojej pracy. Zdarzają się sytuacje, kiedy dopiero podczas rozmowy na temat obrazu, odnajduję jego właściwe przesłanie.
— Dlaczego realizm?
— Lubię. Zawsze uwielbiałem takie malarstwo, ale nie chcę na nim poprzestać. Dążę do połączenia świata malowanego na obrazach ze skrótowym językiem plakatów, które powstają równolegle w mojej pracowni. Już mnie to korci…

To tyle i aż tyle Filip o sobie.
Poprosiłem e-listownie piękną Joasię Rusinek o odpowiedź na pytanie o cel i założenia jej sztuki.
— Stany uczuciowe, tak zrozumiałem. Ale przeczytajcie sami, bez skrótów.

„Tu Joanna. Ciężko opisać coś tak banalnego, nieskomplikowanego, He, he. Ojoj, trudne zadanie Ci daliśmy, z góry przepraszamy. Bo ciężko opisać coś z czym człowiek się rodzi i umiera, czynność, która jest po prostu potrzebą samą w sobie, hmmm… sam wiesz o co chodzi…
Maluję, rysuję, robię plakaty, bo to dla mnie sposób na życie, chyba banalnie myśląc, najprostszy, a zarazem najtrudniejszy. Ołówek i pędzel to wierni towarzysze od czasów dzieciństwa, stali, niezawodni, ale niepokorni, ciągle mobilizują do działania. Maluję, bo to karma dla zmysłów, dzięki temu poznaję, odkrywam, wpatruję się w siebie, w relacje między mną a światem, między ludźmi. Jest to wentyl, który daje ujście emocjom… tak jak taniec czy inna forma sztuki. Gdybym nie malowała, zapewne tańczyłabym nałogowo. W życiu nie potrafię z wielu rzeczy rezygnować, podobnie jest w malarstwie. Dlatego ciągle poszukuję odpowiedniej dla siebie formy, sposobu na wyartykułowanie myśli poprzez kolor czy kształt. Szukam języka, który mnie określi, umiejscowi w świecie.
Pomysły przychodzą zewsząd. Czasem coś się przyśni, czasem zagra muzyka i pojawiają się tańczące sylwetki, czasem sama zatańczę… innym razem zatrzymam kadr filmu czy zaczytam się np. w Kapuścińskim i powstają portrety dzieci. Innym razem pojawia się ktoś bliski, kogo chcę zatrzymać, więc zamykam go w dwuwymiarowym czworokącie.
Wszystko, co pojawia się na obrazie, jest konsekwencją emocji, nastrojów, radości, smutków, dla których szukam formy, staram się je określać. Dlatego ich nie nazywam, bo i tak posądzam się o dosyć duży ekshibicjonizm, gdy już osiągnę taki kamuflaż i zatrę ślady czytelności, (a dążę do tego bardzo, może jeszcze nie dojrzałam), wtedy nadam im imiona.
Żadnej głębszej filozofii. Nie znam innej drogi, to po prostu mój sposób na duchowe przetrwanie.”

Koniec cytatu. Pies Ryszard łączący rodzinę milczy. Bokser.

Otrzymałem te wypowiedzi wprost, bez świątecznego opakowania dla prasy. Znam tę parę artystów, „Mistrza i Joannę”, od pierwszej klasy akademii gdańskiej. Rysio, rodzinny łącznik, doszedł później. Utworzyli razem wolny związek
zawodowy i tak się to zaczęło na poważnie. Życzę Wam dalekiej drogi, tej Twojej i Twojej, własnej zaczarowanej drogi.

dr hab. Zygmunt Okrassa
listopad 2009